Witamy na forum Internetowego Klubu Autorów Rozmaitych. Zapraszamy zarówno Ikarytów, jak i nie-klubowiczów do dyskusji, ćwiczeń i szlifowania warsztatu. Gwarantujemy, że czas spędzony na forum Ikara nie będzie czasem straconym. Jesteśmy tu po to, by uczyć się tworzyć teksty literackie, wspierać dobrą radą, oraz poznawać ludzi o podobnych zainteresowaniach. Celem klubu przede wszystkim jest dobra zabawa, rozwijanie talentu i rozmowy około literackie.
Czy jesteś spamerem?: Do what you want and enjoy it!
Czy umiesz pisać?: bazgrzę
Czy umiesz czytać?: sylabizuję
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 1369 Skąd: Płock/Wawa
Wysłany: 2010-05-15, 19:27
Głosować mogą ci Ikaryci, których teksty zostały wyróżnione w Dziale Teksty Ikarytów.
_________________ Lucek o Rybce: spojrzenie "nie bądź śmieszny" i uśmiech, którego nawet ja bym się bał.
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-05-15, 23:19
Owca Inblack napisał/a:
Największy błąd, jaki rzucił mi się w oczy, to "hrabi".
O, zgrozo! Być może niedługa ta forma zostanie znana za poprawną, ale na razie woła o pomstę do nieba - powinno być "hrabiego". Czyś nie brzmi to dużo lepiej?
Akurat "hrabi" to forma historyczna i jedyne, co może się jej przytrafić, to przestać być uznawana za poprawną. Ale na to chyba trzeba jeszcze trochę poczekać (oby jak najdłużej).
Czy jesteś spamerem?: Czyżby prawda wyszła na jaw? Nie może być!
Czy umiesz pisać?: Tak.
Czy umiesz czytać?: Tak.
Wiek: 20 Dołączyła: 15 Kwi 2009 Posty: 655 Skąd: Żary
Wysłany: 2010-05-15, 23:29
Shiren napisał/a:
Akurat "hrabi" to forma historyczna i jedyne, co może się jej przytrafić, to przestać być uznawana za poprawną. Ale na to chyba trzeba jeszcze trochę poczekać (oby jak najdłużej).
Na pewno? Muszę sprawdzić.
_________________ "...może po prostu dlatego, że wszyscy się mylą. Życie ludzkie jest pytaniem, a nie odpowiedzią. I do tego czasu, jeśli się tego nie zrozumie, nie można nic zrobić.
- A co trzeba zrobić, jeśli się to już zrozumie?
- Zastrzelić się."
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-05-15, 23:47
Tak mnie uczył prof. Dąbkowski. Jeśli źle mówił, to byłoby bardzo niedobrze i nie tylko dla niego.
Czy jesteś spamerem?: Czyżby prawda wyszła na jaw? Nie może być!
Czy umiesz pisać?: Tak.
Czy umiesz czytać?: Tak.
Wiek: 20 Dołączyła: 15 Kwi 2009 Posty: 655 Skąd: Żary
Wysłany: 2010-05-16, 00:09
Ja mogę się mylić, ale i tak sprawdzę dla spokoju sumienia
_________________ "...może po prostu dlatego, że wszyscy się mylą. Życie ludzkie jest pytaniem, a nie odpowiedzią. I do tego czasu, jeśli się tego nie zrozumie, nie można nic zrobić.
- A co trzeba zrobić, jeśli się to już zrozumie?
- Zastrzelić się."
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-05-16, 00:47
Sprawdź, bo ja nie mam teraz możliwości (mój mądry słownik jest w innym mieście), ale wydaje mi się, że wszystkie hrabi, burgrabi, margrabi są formami historycznymi (pochodzą z pięknych czasów, kiedy tytuły arystokratyczne rządziły się własnymi zasadami), obecnie ich odmiana jest zmieniana, bo to są wyjątki, a teraz wiadomo - wszystkie wyjątki się eliminuje, żeby język był najłatwiejszy jak tylko się da.
_________________ Jeg gidder ikke dessverre!
Ostatnio zmieniony przez Shiren 2010-05-16, 01:06, w całości zmieniany 1 raz
Czy jesteś spamerem?: Nie. Jestem cholernie sfrustrowanym autorem
Wiek: 23 Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 565 Skąd: Zakopane
Wysłany: 2010-05-16, 01:03
Na pewno. "Hrabi" jest archaizmem. Jest to forma poprawna, tyle, że przestarzała. Podobnie jest ze słowem "brzemienna". Archaizmów się nie używa potocznie, ale można bez problemu ich używać w tekstach literackich, choćby dla osiągnięcia efektu stylizacji, co nie oznacza, że powinno się tej formy nadużywać, zawsze i wszędzie.
Mamy na przykład "Kabaret Hrabi" swoją drogą bardzo dobry.
_________________ „To nie talent lecz chęć szczera produkuje bestsellera” (red. M. Parowski)
Czy jesteś spamerem?: nie Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Wiek: 20 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 55 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-16, 02:00
hehe, skoro taki archaizm jest poprawny to pewnie użyłem go w takiej formie podświadome (nawet przy wypatrywaniu błędów nie zwróciłem na to słowo uwagi w ogóle). Przeczytałem gdzieś i zostało w głowie, może w "Narrenturmie"? Nie pamiętam naprawdę
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-05-16, 02:45
Ja się zabiorę za ten tekst na poważnie, na pewno, bo mnie zainteresowały bardzo oceny, ale póki co walczę, żeby się przemóc - twoja mania zaczynania zdań z małej litery doprowadza mnie do furii. No jak tak można?
Czy jesteś spamerem?: O życiee kocham cię, kocham cię, kocham cię nad ży
Czy umiesz pisać?: oł jeee!
Czy umiesz czytać?: co za pytanie?
Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 461 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 2010-05-16, 09:40
Versus napisał/a:
Hrabi" jest archaizmem. Jest to forma poprawna, tyle, że przestarzała.
- no też coś w tym stylu znalazłam."Za przestarzałe uważa się dziś formy dopełniacza hrabi, sędzi, biernika hrabię, sędzię i miejscownika o hrabim, o sędzim. Jedynie poprawny jest zwrot: Wiele dobrego można powiedzieć o sędzi Nowaku, a nie: sędzim Nowaku."
_________________ "Nie umiem tego wyrazić, ale z pewnością każdy człowiek zdaje sobie sprawę, że istnieje część nas samych gdzieś całkowicie poza nami."
Czy jesteś spamerem?: Spamer to taki nowoczesny odpowiednik grafomana?
Czy umiesz pisać?: s tródem
Czy umiesz czytać?: s łatfościom
Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 263
Wysłany: 2010-05-17, 01:08
Alchemiku,
Podobała mi się historia, pomysł miałeś. Konstrukcja, z epizodami dziejącymi w w odstępie kilkuset lat, wyjętymi z prozy życia, też dobra. Jako pomysł.
A teraz, co mi "czepia".
A'propos właśnie tej konstrukcji - masz sześć fragmentów. Cel pierwszego jest dość jasny, ostatniego również. A jaki jest cel fabularny pozostałych? Czy wnoszą coś do intrygi? Czy przybliżają bohaterów? Czy prezentują fascynujące wątki poboczne? Fragmenty, sceny pisze się po coś, a nie po to, żeby pisać i żeby tekst był dłuższy.
Wstęp - pierwszy akapit. Miałeś chyba z nim problem. I ja mam problem z czytaniem tego ustępu. Jak ze szkolnego wypracowania.
Cytat:
Jako syn wiejskiej rodziny wiódł proste i spokojne, a co za tym idzie - niewyobrażalnie nudne życie. Wszystko zmieniło się odkąd tajemniczy przybysz ze wschodu, który przedstawił mu się później jako Alchemik, wykupił go z rodzinnego domu i uczynił swoim asystentem.[...]
Trzeba było jeszcze napisać za ile go wykupił, ile miał lat w momencie wykupu, gdzie mieszkał, gdzie się urodził... Po co te szczegóły? Takie wykładanie kawy na ławę sprawdza się na maturze, gdzie chcesz pochwalić się swoją wiedzą. W tekście literackim, powinieneś zostawić miejsce na czytelnika - usiadłbyś na ławce jeśli nie ma niej miejsca? A w tym fragmencie, nie ma.
Cytat:
- Co mu grozi? - spytał poruszony do głębi chłopiec.
Łał - już nie o to chodzi, że jestem poruszony do głębi tym opisem stanu psychicznego bohatera, który po usłyszeniu jednego słowa dał się tak do głębi dotknąć, tylko o to, że niektóre zwroty są tak wyświechtane, że ich używanie naraża na kompromitację.
Ostania scena, WTC. Mogłeś coś z tego wykrzesać, mógł być jakiś dramatyzm, jakiś element zaskoczenia. Ale niestety napisałeś to, jak całe opowiadanie - liniowo i dosłownie.
I jeszcze o fragmentach od 2 do 5. Proza życia. A literatura to życie bez nudnych fragmentów. Nie miałeś pomysłu na to, co się powinno tam dziać? Trzeba bały zrobić trzy: 1 - Roland jest uratowany; 2 - okazuje się, że Roland jest nieśmiertelny, jego misja; 3 - WTC.
A pomyśl jak by ten tekst wyglądał, gdybyś zaczął od końca. Gdybyś napisał ostatnią scenę z punktu widzenie zewnętrznego obserwatora, opisując Rolanda jako mężczyznę. I gdybyś nie podał żadnego wytłumaczenia, dlaczego dzieje się to, co się dzieje.
A potem mógłbyś, scena po scenie, odkrywać: Rolanda, jego nieśmiertelność, jego cel życiowy. Jak myślisz?
Ale jak już mówiłem, najbardziej cenię pomysł.
_________________ Alice: I'm not a whore.
Larry: I wouldn't pay.
Czy jesteś spamerem?: A co wy macie do tych biednych spamerów...
Czy umiesz pisać?: Zdarza się.
Czy umiesz czytać?: Czasami żałuję, ale tak.
Wiek: 20 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 391 Skąd: Z wyobraźni krainy.
Wysłany: 2010-05-17, 01:32
Wreszcie zabrałem się za lekturę i - hmm - mam dość mieszane odczucia. Z jednej strony całkiem fajny pomysł, świetnie wybrnąłeś z postawionego tematu, a z drugiej - tekst jest dość chaotyczny - i nie mam tu na myśli skakania w czasie...
Np. - jak dla mnie - za mało tu tej "mrocznej wieży' - albo ją dajesz i wyjaśniasz o co cho, albo nie robisz nam smaka, a tak wyszła kiszka trochę....
Cytat:
- Cholera... - syknął Alchemik przeszukując pospiesznie kieszenie swojej szaty...
To "cholera" strasznie mi tu zazgrzytało. Ten cały Alchemik wydaje się taki poważny, nieprzenikniony, tajemniczy, przez co trochę nieludzki i jednym słowem "cholera" podminowujesz skrupulatnie budowaną przez siebie sylwetkę postaci - przynajmniej w moim odczuciu.
W ogóle mam wrażenie, że dialogii to najsłabszy punkt Twojego opka...
Cytat:
Sir Roland klepnął z całych sił gniadą klacz
O matko... musi być "klepnął" - brzmi z deka komicznie
Cytat:
- Gówno, a nie przeznaczenie! - Roland rzucił z całej siły pustą butelką o ścianę ich małego pokoiku. Wyglądali w tej chwili jak para zwykłych lumpów.
Cytat:
- Gówno, a nie przeznaczenie! - Roland rzucił z całej siły pustą butelką o ścianę ich małego pokoiku. Wyglądali w tej chwili jak para zwykłych lumpów.
Za to motyw z ich powolnym staczaniemsię bardzo mi się podoba
Generalnie jestem na Wykonanie nie jest najgorsze. Pomysł dobry, tylko niedoprcowany.
Ag napisał/a:
To jak z seksem - liczy się nie długość, ale jakość.
Kurczę, no kolejna złota myśl do mojej wspaniałej kolekcji cytatów
_________________ “Razors pain you,
rivers are damp,
acids stain you
and drugs cause cramp.
Guns aren't lawful,
nooses give,
gas smells awful,
you might as well live.”
Cytat:
Jakieś długie to zdanie... A, nie - to opowiadanie erazmusa jest? A, to w porządku - normalne zdanie.
Czy jesteś spamerem?: nie Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Wiek: 20 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 55 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-17, 10:37
Dziękuję za kolejne opinie Oczywiście przemyślę co i jak, to dla mnie napewno nowe doświadczenie i wezmę sobie Wasze rady do serca (hmm a może raczej umysłu )
Castorp napisał/a:
A pomyśl jak by ten tekst wyglądał, gdybyś zaczął od końca. Gdybyś napisał ostatnią scenę z punktu widzenie zewnętrznego obserwatora, opisując Rolanda jako mężczyznę. I gdybyś nie podał żadnego wytłumaczenia, dlaczego dzieje się to, co się dzieje.
A potem mógłbyś, scena po scenie, odkrywać: Rolanda, jego nieśmiertelność, jego cel życiowy. Jak myślisz?
Ciekawa wizja tego tekstu, zaczęcie od ostatniej sceny ( i to przedstawiając ją z punktu widzenia postronnej osoby, która nic nie wie) byłoby dobrym pomysłem. Bardziej zaciekawiło, by to czytelnika. Od razu nasunęły, by mu się pytania co to za Mroczna Wieża? Co robi Roland w 2001 roku? Co to za starzec mu towarzyszy? Potem wyjaśnienie w postaci pozostałych epizodów. Dobra myśl.
Ale to twoja wizja, ja nie wpadłem na to podczas pisania tekstu zgłoszeniowego i jest on w takiej formie jakiej jest Ale pomysł fajny
erazmus napisał/a:
To "cholera" strasznie mi tu zazgrzytało.
Ta cholera też mi zgrzytała, ale jakoś nie miałem pomysłu co może powiedzieć człowiek, kiedy nagle orientuje się, że stoją wokół niego setki facetów z mieczami i patrzą właśnie na niego. "O Boże?" ? Zgrzytało, ale nie znalazłem zamiennika. I naprawdę długo myślałem czy on ma wypowiedzieć tą cholerę.
Nie lubię stosować jakichkolwiek wulgarnych słów w swoich tekstach (może dlatego, że pisałem głównie jako dziecko-małolat, a ostatnio wróciłem do tej pasji po dłuższej przerwie i tak mi zostało z małoletnich lat), a tu jakoś zabłąkały się w mój tekst 2 przekleństwa
Ogólnie rzecz biorąc jak widzę tekst w którym co drugie, trzecie zdanie jest przyprawione jakąś "kur..." to czuje się zażenowany. Jakbym oglądał jakiś kiczowaty, polski kryminał, w którym dialogi są wyładowane po brzegi przekleństwami. A aktorzy wypowiadający je nie przykładają do tego żadnego uczucia i wychodzi to bardziej śmiesznie niż poważnie. Znacie te śmieszne seriale z aktorami "młodego" pokolenia, których szczerze mówiąc nie znam nawet z nazwisk i imion. Chyba dobrze ubrałem w słowa swoje odczucia.
Czy jesteś spamerem?: A co wy macie do tych biednych spamerów...
Czy umiesz pisać?: Zdarza się.
Czy umiesz czytać?: Czasami żałuję, ale tak.
Wiek: 20 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 391 Skąd: Z wyobraźni krainy.
Wysłany: 2010-05-17, 15:07
Alchemik' napisał/a:
Zgrzytało, ale nie znalazłem zamiennika. I naprawdę długo myślałem czy on ma wypowiedzieć tą cholerę. (...) Nie lubię stosować jakichkolwiek wulgarnych słów w swoich tekstach
Nie, nie, chyba mnie nie zrozumiałeś. "O Boże" czy "kurwa mać" też by tu nie pasowały - nie pasowały do psychologii postaci... Tutaj chyba - w moim odczuciu - najlepiej by było bez żadnej partii dialogowej albo coś w stylu nieśmiertelnego Macieja Chełmickiego, wypowiedziane z kamienną twarzą, beznamiętnym tonem - "Czekałem na większe rzeczy"...
_________________ “Razors pain you,
rivers are damp,
acids stain you
and drugs cause cramp.
Guns aren't lawful,
nooses give,
gas smells awful,
you might as well live.”
Cytat:
Jakieś długie to zdanie... A, nie - to opowiadanie erazmusa jest? A, to w porządku - normalne zdanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum