Witamy na forum Internetowego Klubu Autorów Rozmaitych. Zapraszamy zarówno Ikarytów, jak i nie-klubowiczów do dyskusji, ćwiczeń i szlifowania warsztatu. Gwarantujemy, że czas spędzony na forum Ikara nie będzie czasem straconym. Jesteśmy tu po to, by uczyć się tworzyć teksty literackie, wspierać dobrą radą, oraz poznawać ludzi o podobnych zainteresowaniach. Celem klubu przede wszystkim jest dobra zabawa, rozwijanie talentu i rozmowy około literackie.
Czy jesteś spamerem?: Przeklej w to pole poniższy tekst, lub wpisz własn
Wiek: 85 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 8
Wysłany: 2010-05-17, 17:19 Zgłoszenie
"Opowiadanie" napisałem i daję bez żadnych poprawek.
Bo tak.
Smród nie bierze się znikąd. Nie pojawia się po prostu od tak, gdy przyjdzie mu na to ochota.
On – podobnie jak ludzie, których tak bardzo sobie upodobał – musi mieć swojego rodziciela.
Może być to kawałek steku, który spadł ze stołu podczas sutej uczty i nikt go nie zauważył. Mięso leży więc całymi dniami, tygodniami – choć mogą to być zaledwie godziny jeśli lato jest tego roku wyjątkowo upalne - aż w końcu zaczyna gnić. Zwabia do siebie muchy, które roznoszą jego zarazki i odór wszędzie, gdzie tylko mogą.
A potem przychodzi dzień, w którym ktoś z domowników mówi, że „coś strasznie tu śmierdzi”. Tylko wtedy jest już za późno, przykry zapach rozszedł się po pomieszczeniu i zagnieździł w ścianach i, choć bardzo byśmy chcieli, to już nic nie da się zrobić, bo zostaje z nami na zawsze.
Podobnie było z chłopcem, który nigdy nie miał zbyt wielu przyjaciół – tych, którzy się do niego odzywali, ciężko byłoby nazwać nawet znajomymi. W klasie nikt nie odważył się usiąść bliżej niż dwie ławki od niego. Smród, który wydawał się być jego nieodłącznym towarzyszem, potrafił wyciskać łzy z oczu. Szkolny korytarz obiegła nawet plotka, że pewna dziewczyna – której imienia nie znam, ale kolega mojej koleżanki przysięga, że to prawda – zwymiotowała na sam widok chłopca. Najpewniej wyobraziła sobie jego bieliznę, tak długo noszoną, że zamiast miękkiego materiału zaczynała przypominać upaćkany czekoladą karton papieru.
Nikt jednak nie miał odwagi powiedzieć mu, że powinien po prostu się wymyć. Takich rzeczy nie mówi się komuś, kto miesiąc wcześniej stracił ojca i zmuszony jest żyć tylko z matką, która wyjątkowo ciężko przechodzi okres żałoby.
Chłopiec, mimo że nie dawał po sobie tego poznać, doskonale wiedział, jakie uczucia wywołuje. Nie przeszkadzało mu to. Fizycznie przypominał spasioną małpę, na której przeprowadzano eksperymenty związane z ilością pryszczy na twarzy. Nigdy nie zdobyłby żadnej dziewczyny, nie miał wątpliwości, że jest zbyt odrażający by jakakolwiek zgodziła się pójść z nim do łóżka nawet wtedy, gdyby jej zapłacił.
Miał to wszystko gdzieś, bo jego nibylandia, jego szczęście, leżało zupełnie gdzie indziej.
Uwielbiał w domu zasiąść przed komputerem i połączyć się z Internetem. Wstukiwał szybko adres swojej ulubionej strony, logował się i czuł, jak przechodzą go dreszcze, bo wtedy był królem. Nikt nie zwracał mu uwagi, chociaż…. Chociaż to nieprawda, bo raz zrobiła to jego matka.
Stąd wziął się smród, który towarzyszył chłopcu, jak niewidzialna bariera, od której odbijały się wszystkie wyzwiska. Kobieta, która go urodziła, miała prawdziwego pecha. Zabił ją na początku maja, gdy słońce grzało bez żadnej litości, i teraz jej rozkładające się zwłoki, które chłopiec upchał pod swoim ukochanym komputerem, cuchnęły tak, że każdego normalnego człowieka przyprawiłyby o ciężką chorobę.
Tyle, że chłopiec nie był normalny. Był psychopatą, który swoją zgniliznę moralną maskował udając pewnego siebie pyszałka, gdy mądrzył się na forum internetowym. Często wtedy sięgał do śmierdzących serem majtek, chwytał małego penisa w dwa palce i zaczynał się masturbowac.
Nie miał wątpliwości, że inni, z którymi dyskutuje, robią to samo. W końcu to forum IKAR, nie mogło być inaczej.
A on…
A on nazywa się Lucek.
Czy jesteś spamerem?: Oczywiście, że nie jestem - dlaczego bym być miała
Czy umiesz pisać?: tak, ale tylko futharkiem
Wiek: 20 Dołączyła: 23 Mar 2010 Posty: 58
Czy jesteś spamerem?: Rozprahayte xlopci koni! Taj lahayte spochyvat'!
Dołączył: 24 Lis 2007 Posty: 607 Skąd: Zaporoska Sicz
Wysłany: 2010-05-17, 19:57
LUCEK!! Czemu po prostu nie zalogujesz się na swoje konto? Brakowało mi Ciebie Z resztą nie ważny jest znak, jakim się podpisujesz, ważny jest desygnat! Ot co!
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1456 Skąd: Ciućkowo Górne
Czy jesteś spamerem?: Do what you want and enjoy it!
Czy umiesz pisać?: bazgrzę
Czy umiesz czytać?: sylabizuję
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 1375 Skąd: Płock/Wawa
Wysłany: 2010-05-17, 22:45
O kurna, a ja mam dziś fazę na "fuj, cuchnie jak cholera". Jestem na tak!
_________________ Lucek o Rybce: spojrzenie "nie bądź śmieszny" i uśmiech, którego nawet ja bym się bał.
Czy jesteś spamerem?: Do what you want and enjoy it!
Czy umiesz pisać?: bazgrzę
Czy umiesz czytać?: sylabizuję
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 1375 Skąd: Płock/Wawa
Wysłany: 2010-06-14, 19:04
Lucek, kogo ty chcesz oszukać?
_________________ Lucek o Rybce: spojrzenie "nie bądź śmieszny" i uśmiech, którego nawet ja bym się bał.
Czy jesteś spamerem?: Przeklej w to pole poniższy tekst, lub wpisz własn
Wiek: 85 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 8
Wysłany: 2010-06-14, 21:54
Do bycia fanem to daleka droga - ksywę wybrałem na chybił-trafił. Co za różnica kogo wybrałem z waszej grafomańskiej bandy?
Aczkolwiek jest to dla mnie policzek, że to co napisałem może być porównane z twórczością tego idioty.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum