Witamy na forum Internetowego Klubu Autorów Rozmaitych. Zapraszamy zarówno Ikarytów, jak i nie-klubowiczów do dyskusji, ćwiczeń i szlifowania warsztatu. Gwarantujemy, że czas spędzony na forum Ikara nie będzie czasem straconym. Jesteśmy tu po to, by uczyć się tworzyć teksty literackie, wspierać dobrą radą, oraz poznawać ludzi o podobnych zainteresowaniach. Celem klubu przede wszystkim jest dobra zabawa, rozwijanie talentu i rozmowy około literackie.
Czy jesteś spamerem?: Nie, nie nie i nie i raczej nie-e.
Czy umiesz pisać?: hmm.
Czy umiesz czytać?: zdecydowanie.
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lip 2010 Posty: 5
Wysłany: 2010-07-05, 22:59 Polly - Zgłoszenie
Witam klubowiczów !
Krótko o mnie: bezrobotna maturzystka, wiecznie zdajaca prawko (niedługo word stanie sie moim drugim domem), od dziecka pisząca pamiętniki (wstydze sie czytac wypocin z lat młodzieńczych)
Lubie pisac opowiadania o temacie różnorakim, a czy umiem sami musicie ocenic.
Pozdrawiam!
Czy jesteś spamerem?: Rozprahayte xlopci koni! Taj lahayte spochyvat'!
Dołączył: 24 Lis 2007 Posty: 601 Skąd: Zaporoska Sicz
Wysłany: 2010-07-05, 23:32
Witaj Polly Proponuję pracę taką: o zdawaniu prawa jazdy przez 18-sto letnią maturzystkę. Może wewnętrzny monolog? Tak, wewnętrzny monolog, taki ciąg myśli... Intrygujące...
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-07-06, 12:09
Też mi się wydaje, że jest wysokie prawdopodobieństwo, że tekst o nastolatce zdającej prawo wyjdzie kiczowaty i tandetny. Może byś tak się wyżyła i napisała, co można zrobić takiemu egzaminatorowi po kolejnym oblanym egzaminie? Też może wyjść kiczowate, ale przynajmniej zabawniejsze.
Czy jesteś spamerem?: Do what you want and enjoy it!
Czy umiesz pisać?: bazgrzę
Czy umiesz czytać?: sylabizuję
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 1369 Skąd: Płock/Wawa
Wysłany: 2010-07-06, 14:45
Opis krwawego mordu przy użyciu gaźnika? Shir, lekko perwersyjnie
_________________ Lucek o Rybce: spojrzenie "nie bądź śmieszny" i uśmiech, którego nawet ja bym się bał.
Czy jesteś spamerem?: Nie, nie nie i nie i raczej nie-e.
Czy umiesz pisać?: hmm.
Czy umiesz czytać?: zdecydowanie.
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lip 2010 Posty: 5
Wysłany: 2010-07-06, 20:23
Czyli? Jakas decyzja? Bo wiecie jutro mam egzamin kolejny wiec bede całkiem na swiezo. Kurcze moze stanie sie jakis cud wreszcie na ktory tak licze.
To nie Lubelski WORD
Czy jesteś spamerem?: Ilość moich postów prawdę ci powie.
Czy umiesz pisać?: Niestety nie.
Czy umiesz czytać?: Niestety tak.
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1453 Skąd: Ciućkowo Górne
Wysłany: 2010-07-06, 21:26
Zgodnie z zasadami, to ty wybierasz temat z podrzuconych. Jeśli nie pasują, to możesz wymyślić całkiem inny.
Czy jesteś spamerem?: Nie, nie nie i nie i raczej nie-e.
Czy umiesz pisać?: hmm.
Czy umiesz czytać?: zdecydowanie.
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lip 2010 Posty: 5
Wysłany: 2010-07-06, 23:01
W takim razie moze jeszcze jakies ciekawe pomysły?
Czy jesteś spamerem?: no pewnie, za spamowanie zabrali mi eryniki
Czy umiesz pisać?: nie
Czy umiesz czytać?: tak trochę
Wiek: 99 Dołączył: 16 Sty 2008 Posty: 1340 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-08, 09:53
Napisz o neonazistach kanibalach, którzy urządzają orgię w Stumilowym Lesie.
_________________
Cytat:
Czy jest jakieś forum na którym nie masz warna/bana lub reputacji awanturnika i wulgarnego chama?
Czy jesteś spamerem?: Nie, nigdy. Zbieram tylko czterolistne koniczynki.
Dołączyła: 05 Cze 2010 Posty: 26 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-09, 20:32
Cześć, Polly! Uwielbiam jeśli ktoś podaje mi jedno słowo, a ja muszę na ten temat wymyśleć opowiadanie. Może być jakiekolwiek (horror, nie-horror), byleby zawierało umiejętnie wpleciony, podany wyraz - więc, proszę: "Hades"...
Czy jesteś spamerem?: Nie, nie nie i nie i raczej nie-e.
Czy umiesz pisać?: hmm.
Czy umiesz czytać?: zdecydowanie.
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lip 2010 Posty: 5
Wysłany: 2010-07-13, 18:12
Ok na jutro bedzie gotowe !
[ Dodano: 2010-07-14, 20:05 ]
A oto i on:
Był bogatym człowiekiem, a tacy ludzie wbrew powszechnie przyjętej opinii nie są ani szczęśliwi, ani wypoczęci. Tak naprawdę to w ogóle nie są, to znaczy są ale nieobecni, ponieważ wszystkie ich myśli nieustannie krążą wokół majątku. Nawet nie wyobrażacie sobie jakim uciążliwym stanem jest stan posiadania. On wiedział, ale miał na głowie jeszcze inny, bardziej męczący problem. Wczoraj zgubił się ich cukiereczek, nie został po nim żaden ślad, tylko porozwalane zabawki w pokoju. Szukał go wszędzie, a raczej szukałby gdyby nie miał ludzi, którzy to za niego robili.
Siedział w gabinecie i właśnie zamierzał pogrążyć się w lekturze dzisiejszej gazety popijając przy tym aromatyczna kawę, kiedy jak burza wpadła jego żona. Trzeba tu zaznaczy że zazwyczaj nie wchodzili sobie w drogę, on żył własnym poukładanym życiem, a ona żyła na jego koszt.
-Znalazłeś naszego cukiereczka?! Proszę powiedz ze tak! – mówiła rozgorączkowana
-Spokojnie, robie wszystko co się da, na pewno go odnajdziemy i sprowadzimy do domu – odpowiedział powoli nie odrywając wzroku od trzymanej w ręku gazety.
-Nie martwisz się o niego! Wiesz jak on teraz musi się czuć?! Taki zagubiony! Wszystko?! To czemu go nie szukasz tylko siedzisz sobie tutaj i popijasz kawę jakby nic się nie stało? Pewnie porwali moje kochane maleństwo!
-A co ty, moja droga, zrobiłaś w tym kierunku żeby go odnaleźć? Nie odpowiadaj, to oczywiste, że nic. Siedzisz tylko i biadolisz, albo popijasz drinki, najlepszy sposób na znieczulenie. Jak w ogóle mogłaś go zgubić w parku?!- stracił cierpliwość
-Zniknął mi z oczu..
-Zniknął? Po prostu zniknął, a ty biedna na pewno bardzo na niego uważałaś prawda? Zrób mi ta uprzejmość i zejdź mi z oczu
Chwile po wyjściu żony zadzwonił telefon
-Tak?
-Szefie odnaleźliśmy waszego cukiereczka.
-Doskonale, zasłużyłeś na premię. Gdzie był?
-Błąkał się przy tej eleganckiej restauracji Hades w Centrum, widocznie musieli go tam dokarmić
-Dobrze, czekam na was w domu!
Odnalazło się paskudztwo - pomyślał po odłożeniu słuchawki- znowu będzie szczać po kątach i gryźć mi buty.
Miał cicha nadzieje, ze skoro to rasowy pies to ktoś go w końcu przygarnie, ale jak na złość nikt go nie chciał. Przynajmniej żona da mu święty spokój, do czasu kiedy znów nie zgubi swojego kochanego pupilka, w końcu to już ósmy raz w ciągu tego miesiąca. Na szczęście teraz mógł dalej w spokoju zajmować się ciężkimi rozmyśleniami o swoim życiowym dorobku. Koniec końców było to o wiele przyjemniejsze niż zajmowanie się żoną i jej fanaberiami.
Czy jesteś spamerem?: A co wy macie do tych biednych spamerów...
Czy umiesz pisać?: Zdarza się.
Czy umiesz czytać?: Czasami żałuję, ale tak.
Wiek: 20 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 391 Skąd: Z wyobraźni krainy.
Wysłany: 2010-07-16, 20:54
Przykro mi, ale
1. Ortografia - w wielu miejscach nie używałaś polskich znaków - poczułem się totalnie olany
2. Interpunkcja - masakra.
3. Dialogi - sztuczne i zupełnie nienaturalne.
4. Historia - fabuła jest naiwna, ledwo zarysowana, sztampowa i nieciekawa...
5. Tekst jest BARDZO krótki - chyba tylko dlatego przeczytałem go do końca.
_________________ “Razors pain you,
rivers are damp,
acids stain you
and drugs cause cramp.
Guns aren't lawful,
nooses give,
gas smells awful,
you might as well live.”
Cytat:
Jakieś długie to zdanie... A, nie - to opowiadanie erazmusa jest? A, to w porządku - normalne zdanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum